Wywiad: Scott Howson [menedżer Columbus Blue Jackets]
[26/08/2008 | dispatch.com]
Kilkanaście dni temu dziennik The Columbus Dispatch zorganizował akcję pod nazwą „zapytaj Scotta Howsona”. Spośród 70 pytań jakie nadesłali czytelnicy redakcja wybrała pięć najlepszych i przedstawiła je menedżerowi Columbus Blue Jackets, jednocześnie zapowiadając, że będą starać się, aby w najbliższych tygodniach w podobnej akcji wzięli udział prezydent Niebieskich Kurtek Mike Priest i trener Ken Hitchcock. Poniżej prezentujemy pytania i odpowiedzi, jakich udzielił Scott Howson. Całość możemy opublikować dzięki uprzejmości gazety The Columbus Dispatch.

Co było Pana największym wyzwaniem od kiedy objął Pan pracę menedżera w Blue Jackets?

S.Howson: Było wiele takich sytuacji, ale największą była chyba próba dowiedzenia się o sile i słabości tej organizacji, zarówno na lodzie jaki po za nim. To zabiera sporo czasu i polega na codziennym przebywaniu wśród tych ludzi. Wierzę, że każda mocna organizacja powinna funkcjonować z dobrymi ludźmi na odpowiednim miejscu i po roku spędzonym tutaj czuję, że lepiej sobie radzę z naszymi atutami i słabościami.

Czy Blue Jackets już skończyli pozyskiwanie do składu graczy NHL-owego kalibru w tej przerwie międzysezonowej? Drużyna jest ciągle dziewięć milionów dolarów poniżej limitu płac a są ekipy, które są powyżej salary cap. Czy Pana telefon często dzwoni w tej sprawie? Czy może woli Pan oszczędzić trochę pieniędzy na wypadek potrzeby podczas trade deadline?

Raczej zakończyliśmy pozyskiwanie graczy do czasu trwania obozu przygotowawczego i poczujemy się lepiej, kiedy niektórzy nasi młodzi zawodnicy podejdą z pewnym respektem do bycia gotowym na grę na poziomie NHL. Uważam, że klub NHL nie powinien – jeśli to możliwe – operować zbyt blisko limitu płac. Potrzebna jest pewna elastyczność, aby radzić sobie z kontuzjami i okolicznościami, które mogą się pojawić. Teraz jest trochę cicho, jak to w sierpniu, ale jesteśmy gotowi na jakiekolwiek możliwości jakie mogą pojawić się na naszej drodze.

Jaka jest największa przeszkoda uniemożliwiająca Niebieskim Kurtkom sprowadzenie środkowego do pierwszej linii ataku podczas okresu podpisywania „wolnych graczy”. A co włodarze klubu mają zamiar zrobić z zauważalnym brakiem prawdziwego ofensywnego obrońcy?

Jest bardzo mało prawdziwych środkowych pierwszego ataku w lidze i jeszcze mniej, którzy są dostępni. Olli Jokinen został już oddany a Mats Sundin jest wciąż dostępny, ale po za nimi nie było wielu możliwości, aby uzupełnić naszej braki. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pozyskania R.J. Umbergera. Nie jest on centrem numer jeden i zazwyczaj grał we Flyers na skrzydle, ale on czuje, że środek to jego naturalna pozycja. Chce grać jako rozgrywając i mamy plan, aby występował z Rickem Nashem i Kristianem Huseliusem. Wierzymy, że Derick Brassard będzie centrem do czołowych formacji napadu, ale musi jeszcze udowodnić, że potrafi to zrobić na poziomie NHL. Nikita Fiłatow ma umiejętności i zmysł hokejowy, aby w przyszłości też być czołowym środkowym, jednakże w najważniejszych turniejach grywał więcej jako skrzydłowy. Powiedział mi jednak, że preferuje grę na środku. Myślimy, że z tymi dwoma zawodnikami nasza przyszłość maluje się w jasnych barwach, ale raz jeszcze – ciągle muszą udowodnić to na poziomie NHL. W kwestii ofensywnego defensora uważamy, że Christian Backman i Fiodor Tjutin rozgrywają krążek dobrze, a Kris Russell również może coś pomóc. Wierzymy, że Kris zrobi w tym roku postęp i stanie się hokeistą regularnie występującym podczas gry w przewadze.

Z reguły każdy jest zawsze mądry dopiero po szkodzie, ale pomijając to czy nie byłoby lepiej gdyby Russell spędził miniony sezon w AHL?

Nie mam wątpliwości, że dziś jest lepszy, mając doświadczenie z gry w NHL niż byłoby to w przypadku występów w Syracuse. NHL jest bardzo twardą ligą dla młodego obrońcy, ale jesteśmy dumni z tego w jaki sposób Kris poradził sobie w ostatniej kampanii, po tym jak zapracował sobie na grę w zespole. Powiedziałem mu na koniec rozgrywek, że powinien być dumny z rozegrania w wieku 20 lat pełnego sezonu w lidze a przeszkody przez które musiał przejść są typowe dla kogoś w jego wieku na tej pozycji.

Od czasu lokautu pojawił się trend pozyskiwania utalentowanych graczy, dobrze jeżdżących na łyżwach, bez względu na gabaryty. Detroit Red Wings wygrali Puchar Stanley’a stosując podobną formułę. Blue Jackets wyglądają na coraz lepszych, ale kładą duży nacisk na gabaryty zawodników i defensywę. Czy nie obawia się Pan, że wasz sposób spowoduje kontr-reakcję w tym co robią inne ekipy?

To pytanie jest czymś nad czym się zastanawiałem. Twierdzę, że musisz pozostać tym kim jesteś a nie starać się być kimś innym. Kombinacja gabarytów i umiejętności pomogła zdobyć Anaheim Ducks Puchar Stanley’a dwa sezony temu. Obecnie pod rządami Hitcha [pseudonim trenera Niebieskich Kurtek – dop. red.] rozwinęliśmy własną tożsamość jako zespół przeciwko któremu ciężko się gra i który dobrze broni oraz ma takiego zawodnika jak Rick Nash. Kluczem będzie utrzymanie tej tożsamości i dodanie nieco umiejętności. Myślimy, ze pozyskanie Huseliusa pomoże coś na tym polu, ale nasze maksymalne możliwości przyjdą wraz z młodymi hokeistami, kiedy będą w stanie wnieść swój wkład. Mowa o takich graczach jak Brassard, Jakub Voracek, Fiłatow i Russell.

Pytanie bonusowe: Jak szybko będą w sprzedaży bilety na playoff i ile będą kosztować?

Bez komentarza


Tekst w oryginale ukazał się na stronie internetowej dziennika The Columbus Dispatch [www.dispatch.com]
Autor: Tom Reed
"Reprinted by Permission of The Columbus Dispatch"
Wszelkie kopiowanie, rozpowszechnianie i publikowanie bez zgody The Columbus Dispatch jest zabronione.
Przetłumaczył: Waldemar Krystians

Archiwum




hockeydb.com
Nazwisko gracza:
 
Google